List otwarty do Karoliny Kruszyńskiej

List otwarty do Karoliny Kruszyńskiej, 4.3 out of 5 based on 17 ratings
VN:F [1.9.16_1159]
Oceń artykuł
Ocena: 4.3/5 (liczba ocen: 17)

Szanowna Pani Karolino, (chyba mogę się tak zwracać) dzisiaj ze zdumieniem zobaczyłem Pani wpis na Twitterze mówiący o problemie wykorzystywania przez firmy SEO braku wiedzy o tej problematyce u swoich klientów. Z jednej strony cieszę się że poruszyła Pani problem o którym pisze już ładnych kilka lat a z drugiej strony martwi mnie Pani lekka hipokryzja a właściwie chyba hipokryzja firmy Google którą Pani reprezentuje na zewnątrz w Polsce.

 

 

 

 

 

 

 

 

Faktem niezaprzeczalnym jest to, że mnóstwo firm wykorzystuje nieznajomość problematyki SEO u swoich klientów jednakże moim zdaniem problem ten jest znany firmie Google już od ładnych kilku lat – chociażby z forum pomocy dla webmasterów Google. Teraz posłużę się przykładem , przykładem który jest mi dobrze znany czyli przykładem pewnej firmy SEO.

Teraz fakty:

Wielokrotnie problem „pozycjonowania” klientów przez tą firmę  był poruszany na forum pomocy dla webmasterów począwszy od zainstalowania przez nią systemu wymiany linków na stronach klientów a skończywszy na pokazaniu ich „wysokiej jakości zaplecza” na forum Google. Mało tego, w dyskusji o stosowaniu przez tą firmę słynnych stopek (za pozycjonowanie serwisu odpowiada …………) zabrał głos Pani poprzednik Kaspar Szymański i stwierdził co następuje:

 

 

 

 

 

 

Jaka jest reakcja Google na wątki dotyczące tej firmy ?? Żadna , zero Null !!! 

Kolejna sprawa, wspomniana firma często w kontekście SEO posługuje się statusem „Partnera Google” , jeszcze częściej tłumaczy swoim klientom którzy odkryli niską jakość tak zwanego zaplecza gdzie umieszczone są linki pozycjonujące, że o ich profesjonalizmie w SEO świadczy status „Partnera Google” ….  Ta sama firma przed sądem w którym sądzi się ze swoim klientem stwierdza, że :

 

 

 

 

W korespondencji z klientami, w zeznaniach sądowych firma ta jako potwierdzenie stosowania tak zwanego „White Hat SEO” cały czas podpiera się statusem Partnera Google co na ludzi niezorientowanych w tym, że status ów dotyczy tylko i wyłącznie programu reklamowego Google AdWords działa …. Z resztą takim chwytem reklamowo marketingowym posługuje się wielu Waszych partnerów . Co na to firma Google ?? Nic, wielkie nic, zero , null i żadnej reakcji.  Tylko proszę nie używać argumentów, że nic o tym Pani nie wiedziała bo prawda jest taka, że sygnały o takim postępowaniu wielu partnerów Google płyną zewsząd.

Kolejny przykład to słynne Analizy SWOT  gdzie na zarzuty iż w ich analizach podają zmanipulowaną ilość linków prowadzących do witryny firma ta odpowiada, że :”badanie jest przeprowadzone narzędziem Google ” (czyli link:www.adres-strony.com) , co śmieszniejsze w swoich badaniach twierdzą że ilość zaindeksowanych linków wynosi ZERO a Page Rank strony wynosi 2 i wynika z ogólnej liczby linków prowadzących do witryny. Chyba nie muszę dodawać, że firma na swojej stronie internetowej twierdzi, że stosuje tylko i wyłącznie White Hat SEO oraz przestrzega wskazówek i wytycznych jakościowych Google dla webmasterów. 

Najgorsze jest to, że wiele firm w kontaktach z klientami zachowuje się podobnie, powołując się na „partnerstwo z Google” i nic nie zapowiada, że ma się ku lepszemu.

W związku z powyższym zwracam się do Pani Karolino z następującymi pytaniami:

Czy status Partnera Google i związany z tym fakt iż Wasi Partnerzy przelewają na konto Google spore sumy pieniędzy od swoich klientów płynące z reklam Google powoduje to, że Google nie reaguje w żaden sposób i przysłowiowo chowa głowę w piasek nie widząc problemu (o którym sama Pani z resztą pisze na Twitterze) ???

Czy przelewanie dużej sumy pieniędzy co miesiąc na konto Google powoduje faworyzowanie i zgodę na naruszanie wskazówek i wytycznych jakościowych Google ?

Czy tak naprawdę to Google nie jest odpowiedzialne za wykorzystywanie nieznajomości problematyki SEO u swoich klientów przez firmy oferujące „pozycjonowanie stron” swoim brakiem reakcji i nieomalże zerową polityką informacyjną a właściwie dezinformacyjną ???

Moim skromnym zdaniem brak jakiejkolwiek jasnej reakcji ze strony firmy którą Pani reprezentuje jest dla mnie wyraźnym znakiem, że firma Google już dawno porzuciła swoje sztandarowe hasło „Don’t be Evil” i zamieniła je na „Pecunia non olet” . Jeżeli się mylę to mam nadzieję, że Pani mnie wyprowadzi z błędu.

Pozdrawiam,

Krzysztof Ziółkowski.

PS.

To właśnie brak reakcji pracowników Google na forum pomocy dla webmasterów doprowadził do takiej sytuacji, bo firmy które „walą w rogi” swoich klientów korzystają z tego braku reakcji i braku jasnych wskazówek . No i potem mamy przykładowo taki śmietnik jak ten nazywany „wartościowym i tematycznym katalogiem stron z wizytówkami firm” : https://web.archive.org/web/20140104101229/http://www.strefatukan.pl/

 

VN:F [1.9.16_1159]
Oceń artykuł
Ocena: 4.3/5 (liczba ocen: 17)

6 komentarzy to "List otwarty do Karoliny Kruszyńskiej"

  1. Zbyszek pisze:

    Krzysiu, zgadzam się z twoimi argumentami. Dodam jeszcze tylko że ta Pani ma braki wiedzy ‚historycznej’ (to chyba nasza narodowa cecha 🙂 ) i nie pamięta, że ten temat pozycjonerzy wałkują od kilkunastu lat. Nie jasna, albo nawet milcząca w tych kwestiach firma google zdecydowanie, jako pierwsza na liście, przyczynia się do braku wiedzy i niedoinformowania klientów którzy chcą korzystać z tego rodzaju usług.
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

    VA:F [1.9.16_1159]
    Rating: 3.4/5 (5 votes cast)
  2. Igor pisze:

    Ten Twój link w PS nie działa, skopiować się nie da, a ręcznie wolę robić inne rzeczy niż przepisywać.

    VA:F [1.9.16_1159]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
  3. PanFasolka pisze:

    Też chciałem kliknąć 😛 w ten link do waybackmachine. A przepisywanie z racji pełnego lenistwa odpada 🙁

    VA:F [1.9.16_1159]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
  4. decent pisze:

    Fajnie by było gdyby google odpowiedziało jasno i na temat, może kiedyś doczekamy czasów kiedy przestaniemy opierać się na bajanich z mchu i paproci.
    Podejrzewam że google jest na rękę taki mały burdelik nikt nic nie wie google nie potwierdza ani nie zaprzecza a kasa z Adwardsów leci, klienci się sparzą na pozycjonowaniu to sypną kasą na Adwardsy i akcje lecą w górę, całe te aktualizacje małe duże to jest jakaś jedna wielka paranoja.
    Wspieram Cię mentalnie w walce i z SS i wielkim G.

    VA:F [1.9.16_1159]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
  5. rubmilka pisze:

    Dla wszystkich leniwych i upośledzonych technicznie którym nie chce się ani myśleć ani przepisać samej domeny. Wystarczy wyłączyć w przeglądarce JS odświeżyć stronę i wszystko ładnie się kopiuje.

    VA:F [1.9.16_1159]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę pozostawić te dwa pola tak jak są:

Przydatne informacje o pozycjonowaniu stron internetowych

Highslide for Wordpress Plugin