Jak powstają bajki w sieci czyli przykład publikowanych bzdur o SEO

Jak powstają bajki w sieci czyli przykład publikowanych bzdur o SEO, 4.6 out of 5 based on 20 ratings
VN:F [1.9.16_1159]
Oceń artykuł
Ocena: 4.6/5 (liczba ocen: 20)

Dzisiaj będzie o tym jak to niekompetencja napędza przyczynia sie do powstawania „SEO urban legends” czyli bajek z mchu i paproci wykorzystywanych do tłuczenia szmalu coby potem chwalić się „jedynym w europie centrum innowacyjnym” czy byciem „tygrysem europy” lub innym takim 😀 …

W znanym periodyku internetowym (natemat.pl) w związku z zapowiedziami aktualizacji algorytmu dotyczącego wyszukiwania na urządzeniach mobilnych ukazał się alarmujący artykuł pióra Piotra Krawca o przerażającym tytule „Armagedon w sieci już 21 kwietnia 2015 r” wstęp do owego artykułu był jeszcze bardziej pesymistyczny bo w nim to autor oznajmił ni mniej ni więcej , że w wyniku modyfikacji algo w mobilnych wynikach przestaną sie wyświetlać strony internetowe które nie są dostosowane do wyświetlania na urządzeniach mobilnych… Dokładny cytat poniżej:

 

„Właśnie wtedy wejdzie w życie nowy algorytm Google, który nie będzie wyświetlał w wynikach wyszukiwania tych stron i e-sklepów, które nie mają wersji mobilnej – przystosowanej pod smartfony i tablety.”

Na temat tej aktualizacji powstało od cholery niedomówień, domysłów oraz innych bajdurzeń tak więc postanowiłem sięgnąć do źródeł i zobaczyć co na ten temat mówi jaśnie nam panujące Google ustami swojego polskiego przedstawiciela odpowiedzialnego za ranking i indeksowanie . Odpowiedź na nurtujące najważniejsze pytania została umieszczona na oficjalnym forum pomocy korpogoogle w dziale poświęconym indeksacji i rankingowi. Tutaj można „popaczeć” 😉 Zacytuję najważniejsze fragmenty:

 

„Chcielibyśmy odpowiedzieć na pytania, które najczęściej pojawiają się na ten temat aktualizacji algorytmów pod kątem dostosowania stron na smartfony. W lutym informowaliśmy, że dzięki tej aktualizacji strony przyjazne dla komórek (czyli takie, które można wygodnie czytać i obsługiwać na takich urządzeniach) będą mieć wyższą pozycję w globalnych wynikach wyszukiwania na komórkach. (Strony dostosowane tylko do dużych ekranów mogą pojawiać się znacznie niżej w takich wynikach wyszukiwania). Aby wyjaśnić pojawiające się wątpliwości, publikujemy poniżej odpowiedzi na najczęstsze pytania:

1. Czy ta zmiana będzie miała również wpływ na wyniki wyszukiwania wyświetlane na komputerach i/lub tabletach?
Nie. Ta aktualizacja nie będzie miała wpływu na wyniki wyszukiwania wyświetlane na tabletach czy komputerach. Dotyczy ona wyników wyszukiwania na smartfonach we wszystkich językach i lokalizacjach.
2. Czy ta zmiana będzie umożliwiać poprawę pozycji w rankingu dla pojedynczych stron czy całych witryn?
Aktualizacja ma wpływ na pojedyncze strony. Jeśli na przykład tylko dziesięć spośród wszystkich stron w danej witrynie jest dostosowanych pod kątem wyświetlania na komórkach, to poprawa pozycji w rankingu będzie dotyczyć tylko tych dziesięciu stron.”

Jak widać gołym okiem jakoś korpogoogle nie przyznaje sie do tego, że przestaje wyświetlać strony nie dostosowane do urządzeń mobilnych, mało tego ogranicza te zmiany tylko do „smarkfonów” …

Także w taki sposób właśnie powstają bajki z mchu i paproci , ktoś kto chce napędzić sobie koniunkturę i paru klientów (jak się okazało Sz.P. Piotr Krawiec „pracuje na chwałę” pierwszego polskiego kreatora mobilnych aplikacji) nawet kosztem dezinformacji, można by w sumie darować temu Panu ignorancję w temacie ale do cholery Pan Krawiec specjalizuje się w „szyciu aplikacji” mobilnych i podstawowe informacje z tym związane powinien posiadać.  Najgorsze w tym wszystkim jest to, że takich publikacji które wprowadzają w błąd pojawia się coraz więcej w „renomowanych” serwisach o dużej odwiedzalności i gawiedź która w sumie nie powinna się znać na wszystkim łyka to jak pelikan świeże ryby, ponadto okazuje się, że „szpecjalistą” może być każdy i spokojnie można mieć głęboko w 4ch literach sprawdzenie merytoryczne swoich wypocin u tak zwanych źródeł bo to już przerasta możliwości „szpecjalisty” 🙂

Krzysztof Ziółkowski

 

 

 

VN:F [1.9.16_1159]
Oceń artykuł
Ocena: 4.6/5 (liczba ocen: 20)

2 komentarze to "Jak powstają bajki w sieci czyli przykład publikowanych bzdur o SEO"

  1. Robert Nowak pisze:

    Hmm no zastanawiające jest na ile to jest niewiedza a na ile świadome działanie. Jak wiadomo klient przestraszony łyknie wszystko co mu taki specjalista nagada. Zwłaszcza jak jeszcze mass media podobnie po łebkach traktują temat i tylko utwierdzają opinie publiczna o apokaliptycznej przyszłości..

    VA:F [1.9.16_1159]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
  2. Lukasz pisze:

    Witam, nie wiem jak to wyglada w PL po „armagedonie” z 21 Kwietnia 🙂 ale moge co nieco powiedziec na przyklanie EU a dokladnie Irlandii.
    Zadne zmiany w wyszukiwaniach mobilnych nie sa zauwazalne (przynajmniej w branzy w ktorej pracuje) „duzi/starzy” sa dalej z przodu pomimo braku wersji mobilnych czy nawet responsywnych. Nic sie nie zmienilo ale moze to tez wynikac z tego ze Irlandia jest technicznie/internetowo 10 lat z tylu 🙂 i nawet szanowne google zapomnialo o tym malutkim panstewku 🙂

    Pozdrawiam z zielonej wysepki

    VA:F [1.9.16_1159]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę pozostawić te dwa pola tak jak są:

Przydatne informacje o pozycjonowaniu stron internetowych

Highslide for Wordpress Plugin