Dżejms Błond SEO

Dżejms Błond SEO , 3.0 out of 5 based on 18 ratings
VN:F [1.9.16_1159]
Oceń artykuł
Ocena: 3.0/5 (liczba ocen: 18)

Zostałem rozszyfrowany Tomek vel Mocher – „niereformowalny” fan Google i wyznawca pure nonsensu podsumował i wspiął się na wyżyny „białego wywiadu” i przeanalizował linki prowadzące do mojej witryny – stwierdziłem, że nie pozostaje mi nic innego jak tylko zakopać sie ze wstydu i popełnić sepuku albo w odwrotnej kolejności.
Znalazł prawie wszystkie linki umieszczone kiedyś gdzieś w sieci przez kogoś i o zgrozo poszło mu to łatwo pomimo tego, że ukryte były pod warstwą 5ciu kołder i 120 zaklęć oraz fetyszy kupionych przeze mnie osobiscie w Nowym Orleanie od czarownika VooDoo o imieniu Kudwoo.
Oczywiście subiektywnie stwierdził, że naturalnie nienaturalnymi są, no cóż ma do tego całkowite prawo aby tak twierdzić, natomiast polemizowałbym co do obiektywności tego stwierdzenia bo jak to mówią jednemu blondynki drugiemu brunetki…
Pominę fakt iż w swoim „audycie” nie zauważył, że nie zajmuje się pozycjonowaniem swojej strony firmowej od kilku lat jak po ponad 3 letnim okupowaniu topu stwierdziłem nieopłacalność przebywania tam (a wręcz szkodliwość pozycjonowania na skale masową) , no a teraz  bedę zmierzam do rzeczy: Tomku niestety nie zrozumiałeś mojego przesłania całkowicie, ale śpieszę z wyjaśnieniem które po części umieściłem w komentarzu u Ciebie: otóż cała rzecz rozbija się o to, że tak obiektywnie nikt nie może określać o wartości jakiejkolwiek strony i nikt w sposób obiektywny nie jest w stanie określić „naturalności” czy „nienaturalności” jakiegokolwiek linku (pomijam oczywiste dla wszystkich linki z automatów typu rumak czy skrejp oraz SWLe no i oczywite pomijam negatywne SEO).
Mam nadzieję, że rozumiesz, że tak jak pisałem w komentarzu na Twoim blogu – nikt ze 100% pewnościa nie jest w stanie stwierdzić, że link umieszczony przez właściciela strony a prowadzący do innej strony został umieszczony w drodze zakupu czy też dlatego, że linkowana strona spodobała się właścicielowi tejże strony czy uzytkownikowi.
Naturalnym jest też to, że każdy właściciel chce rozreklamować swoją storne gdzie się da – wyobraź sobie sytuację z rozdawaniem ulotek przez studentów – maja rozdawać tylko blondynkom ? Może maja rozdawać tylko szatynkom po 40tce ? A może tylko pryszczatym rudzielcom ?
Chodzi tylko i wyłącznie o jasne reguły gry – bo takie pozwolą uniknąć nadinterpretacji z każdej strony. Chyba nie musze nikomu tłumaczyć, że obecna sytuacja jest na rękę korpogoogle bo pozwala praktycznie oskarżyć każdą witrynę o niestosowanie się do niejasnych wskazówek. Oczywiście pomijam przykłady kiedy to stosuje się techniki wprowadzania w bład użytkownika .

Twoje argumenty są dla mnie argumentami opartymi jedynie na Twoich subiektywnych odczuciach i musisz zrozumieć jedną podstawową rzecz:
NIKT NIKOMU NIE DAŁ PRAWA DO PRZEDSTAWIANIA SWOJEJ WŁASNEJ OCENY JAKO OBIEKTYWNEJ OCENY CZEGOKOLWIEK, zarówno korpogoogle jak i mi czy Tobie.
Nie mam zamiaru negować prawa prywatnej firmy do ustalania własnych reguł rządzących wewnątrz tej firmy ale ….
Ale sprawa jest bardziej skomplikowana w przypadku wyszukiwarki która żyje z tego, że wyświetla informacje pobrane z innych stron i wykorzystuje te informacje dla własnych celów manipulując nimi tak jak jej jest wygodnie bo dla mnie korpogoogle manipuluje wynikami, manipuluje rzeczywistością przedstawiając ją w sposób jaki jej pasuje (SEO jest też manipulacją).
Jeżeli już jesteś takim „superszpiegiem” 😛 to z pewnością powinieneś był zauważyć, że nigdy nie wypowiadałem się o wartości tematycznej jakiejkolwiek witryny w sposób sugerujący obiektywne stwierdzenie stanu zastanego – dla mnie sprawa jest prosta – jednemu cycate blondynki a innemu płaskie brunetki a mi nic do tego co oni lubią.

Uczono mnie, że narzucanie swoich gustów i poglądów oraz manipulacja ludźmi prowadzi wprost do totalitaryzmu i dyktatury i w mojej opinii korpogoogle do tego dąży i w mojej opinni (świadomie czy nieświadomie) Ty w tym pomagasz razem z kumplami z „forum klakierów” – ja to niestety tak odbieram nieco szerzej niż tylko „link taki sraki czy owaki” albo „spam tam, spam w title czy sritle”

Jest niedziela (jakbyś nie wiedział po sobotniej nocy i związanymi z tym faktem uciechami cielesno duchowymi – mam nadzieje nieobcymi Tobie :P) także więcej nie chce mi sie pisać ale temat wart jest dłuższej dyskusji.
Także może kiedyś na pewno przyjdzie na to czas i mam nadzieję, że nie będzie na to za późno i nie wszyscy bedą mieli na oczach klapki od Google…

VN:F [1.9.16_1159]
Oceń artykuł
Ocena: 3.0/5 (liczba ocen: 18)

5 komentarzy to "Dżejms Błond SEO"

  1. KUBA pisze:

    Im dłużej czytam o google tym bardziej zaczynam się nim brzydzić.

    VA:F [1.9.16_1159]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
  2. Yeden pisze:

    Krzychu – reguły może i będą jasne, ale ich interpretacja już nie. Nie ma się co łudzić. 🙂

    VA:F [1.9.16_1159]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
  3. Wilk pisze:

    I po co karmisz trolla tym wpisem?

    VA:F [1.9.16_1159]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
  4. zyrtec pisze:

    Dajcie mi stronki białego rycerza, zaraz je przejrzę i ocenię. Może nawet uznam, że jest wartościowa i dodam parę (set tys) linków gratis z wdzięczności

    VA:F [1.9.16_1159]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    • Krzysztof pisze:

      No i po co ? Wiadomo przecież, że w TOPach nie było , nie ma i nie będzie ani jednej witryny SEOwanej całkowicie zgodnie ze wskazówkami Google…

      VN:F [1.9.16_1159]
      Rating: 0.0/5 (0 votes cast)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę pozostawić te dwa pola tak jak są:

Przydatne informacje o pozycjonowaniu stron internetowych

Highslide for Wordpress Plugin